Najczestsze bledy rodzicow w edukacji finansowej dzieci

Dzieci i edukacja finansowa - bledy rodzicow Zdjecie: Wikimedia Commons

Edukacja finansowa dzieci to temat, w ktorym latwo popelnic bledy — czesto nieswiadomie. Wielu rodzicow robi to, co sami znaja z dziecinstwa, nie zastanawiajac sie, czy te metody naprawde dzialaja. Ten artykul opisuje najczestsze pulapki, w ktore wpadaja polscy rodzice, opierajac sie na badaniach Narodowego Banku Polskiego i doswiadczeniach psychologow dzieciecych.

Blad 1: Calkowite unikanie tematu pieniedzy

W wielu polskich domach pieniadze to temat tabu. "Nie twoja sprawa, ile zarabiam" — to zdanie, ktore slyszalo wielu z nas w dziecinstwie. Problem w tym, ze dziecko, ktore nie rozmawia o pieniadzach w domu, uczy sie o nich z innych zrodel: od rowiesnikow, z reklam, z mediow spolecznosciowych. A te zrodla rzadko ucza odpowiedzialnego podejscia.

Rozwiazanie nie polega na ujawnianiu dziecku szczegolow budzetu domowego. Chodzi o to, by dziecko rozumialo podstawowe zasady: ze pieniadze sa ograniczone, ze trzeba wybierac miedzy wydatkami, ze oszczedzanie daje mozliwosci. Te rozmowy moga byc proste i naturalne — np. przy okazji zakupow czy planowania wakacji.

Blad 2: Kieszonkowe jako narzedzie kary i nagrody

To jeden z najczestszych i najszodliwszych bledow. Rodzice, ktorzy zabieraja kieszonkowe za zle oceny lub daja dodatkowe pieniadze za piatki, ucza dziecko, ze pieniadze sa narzedziem kontroli emocjonalnej. Eksperci z Centrum Edukacji Obywatelskiej stanowczo odradzaja takie podejscie.

Kieszonkowe powinno byc stale i przewidywalne — jak wynagrodzenie. Doroslemu pracodawca nie obcina pensji za to, ze mial zly dzien. Kieszonkowe dziecka powinno dzialac podobnie. Konsekwencje za zle zachowanie powinny byc zwiazane z samym zachowaniem, a nie z dostepem do pieniedzy.

Blad 3: Ratowanie dziecka z kazdej finansowej trudnosci

Dziecko wydalo cale kieszonkowe pierwszego dnia i teraz chce kupic cos w szkole? Naturalnym odruchem rodzica jest dac dodatkowe pieniadze. Ale to niszczy caly sens kieszonkowego. Dziecko uczy sie, ze zawsze ktos je uratuje — i ta lekcja przenosi sie na doroslosc.

Lepiej powiedziec: "Rozumiem, ze to frustrujace. Nastepnym razem moze warto zaplanowac wydatki na caly tydzien. Nowe kieszonkowe dostaniesz w sobote." To bolesna lekcja, ale niezwykle skuteczna. Dzieci, ktore doswiadczyly konsekwencji zbyt szybkiego wydawania pieniedzy, sa potem znacznie lepsze w planowaniu budzetu.

Blad 4: Nadmierna kontrola wydatkow

Druga skrajnosc — rodzic, ktory kontroluje kazdy grosz. "Na co wydales te 5 zl? Po co kupiles ten batonik? To strata pieniedzy!" Taka postawa sprawia, ze dziecko zaczyna ukrywac swoje wydatki zamiast sie z nich uczyc.

Kieszonkowe ma sens tylko wtedy, kiedy dziecko ma realna swobode w podejmowaniu decyzji. Oczywiscie, mozna rozmawiac o wyborach — ale w sposob wspierajacy, a nie kontrolujacy. "O, kupilas ksiazke? Ciekawa jest?" jest lepsze niz "Znowu wydajesz pieniadze na niepotrzebne rzeczy".

Blad 5: Niekonsekwencja

Jednego tygodnia dziecko dostaje 10 zl, drugiego 20 zl, trzeciego — nic, bo rodzic zapomnial. Niekonsekwencja w dawaniu kieszonkowego uniemozliwia dziecku jakiekolwiek planowanie. Jesli dziecko nie wie, kiedy i ile dostanie, nie moze sie nauczyc zarzadzania budzetem.

Warto ustalac staly dzien i kwote, i trzymac sie tego. Jesli budzet domowy nie pozwala na regularne kieszonkowe, lepiej dac mniejsza kwote regularnie niz wieksze sumy od czasu do czasu.

Blad 6: Ignorowanie tematu oszczednosci dlugoterminowych

Wiele rodzicow uczy dzieci, jak wydawac pieniadze, ale nie jak oszczedzac na cos wiekszego. Tymczasem umiejetnosc odkładania na dlugoterminowy cel — zabawke, rower, wycieczke — jest jednym z najwazniejszych elementow edukacji finansowej. Dzieci, ktore nigdy nie oszczedzaly na cos dlugoterminowo, czesto maja w doroslosci problemy z budowaniem poduszki finansowej.

Warto zachecac dziecko do wybierania celow oszczednosciowych i wspierac je w tym procesie. Nie finansowo — emocjonalnie. "Zostaly ci jeszcze trzy tygodnie. Dasz rade!" — takie wsparcie jest bezcenne.

Blad 7: Brak wlasnego dobrego przykladzu

Dzieci ucza sie przez obserwacje. Jezeli rodzic mowi "oszczedzaj", ale sam kupuje impulsywnie i nigdy nie rozmawia o swoich decyzjach finansowych, dziecko otrzymuje sprzeczny komunikat. Badania CBOS potwierdzaja, ze postawy rodzicow wobec pieniedzy sa najsilniejszym predyktorem postaw finansowych ich dzieci.

Nie trzeba byc idealem. Wystarczy byc autentycznym: "Dzis chcialem kupic nowa koszule, ale zdecydowalem, ze poczekam do wyprzedazy. Lubie oszczedzac na cos wazniejszego." Takie proste komentarze robia wiecej niz jakakolwiek lekcja.

Wiecej na ten temat

Zobacz tez artykul o konkretnych kwotach kieszonkowego oraz o skutecznych metodach nauki oszczedzania.